Stosunkowo dużo miejsca na blogu poświęcam typografii pisma procesowego. Wynika to z kilku przyczyn. Wygląd pisma to kwestia, którą relatywnie łatwo i szybko można poprawić, a ma istotne znaczenie dla odbioru zaprezentowanej argumentacji. Dodatkowo typografią praktycznie nikt nie zajmuje się w Polsce na gruncie prawniczym. Mam nadzieję, że moje wpisy będą inspiracją dla rozpoczęcia dyskusji na ten temat.

Czym jest typografia

Prawidłowa komunikacja między nami musi jednak opierać się na pewnych wspólnych pojęciach (to temat na osobny wpis w zakresie legal writingu), dlatego powinniśmy ustalić, czym właściwie jest typografia?

Choć powszechnie tak się o niej myśli, typografia to nie jest wyłącznie dobieranie czcionki do przygotowywanego tekstu. Owszem, praca z fontami wchodzi w skład tej dziedziny nauki, ale typografia obejmuje całość czynności związanych z prezentowaniem treści na stronie.

Popularna metafora przygotowana przez B. Warde porównuje typografię do kryształowego kielicha z winem – ma być niewidoczna i maksymalnie uwydatniać zalety swojej zawartości. Typografowie tacy jak P. van Blokland czy R. Bringhurst podkreślają, że znaczenie typografii wykracza poza sam tekst. Może być formą sztuki i nadawać treści rodzaj niezależnej egzystencji.

Choć takie definicje wydają się piękne, są jednak mało praktyczne. Dlatego na potrzeby naszych rozmów na blogu proponuję następującą definicję:

Typografia to ogół środków, technik i metod, które składają się na graficzne (w tym przestrzenne) przedstawienie tekstu pisanego.

Zadania typografii

Podstawowe zadania typografii to:

  • zwiększenie czytelności tekstu;
  • ułatwienie zrozumienia i zapamiętania tekstu;
  • wywołanie miłych skojarzeń;
  • podkreślenie oficjalnego charakteru dokumentu.

Typografia może także mieć za zadanie wywoływać określone wrażenia estetyczne, ale w przypadku pism procesowych będzie to sytuacja marginalna.

Czy istnieje prawnicza typografia?

Wiedząc już czym jest typografia oraz jakie ma cele, możemy spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje jakaś wyodrębniona gałąź typografii, którą moglibyśmy nazwać typografią prawniczą? M. Butterick twierdzi, że nie. Prawnicy podczas tworzenia pism procesowych stosują te same zasady dobrej typografii, co autorzy innych dokumentów.

Jest to jednak chyba zbyt radykalne podejście. Oczywiście, dla prawników nie ma żadnych specjalnych zasad poprawnego składania tekstów. Jeśli jednak spojrzymy na ogół tych reguł okaże się, że zbiór ten jest charakterystyczny dla prawników, lub szerzej – autorów oficjalnych dokumentów. Może więc zamiast typografii prawniczej używać określenia typografii pism urzędowych lub typografii oficjalnej?

Michał Wysocki